Majówka 2026 zapisze się w naszej pamięci jako wyjątkowa edycja warsztatów — połączona z pierwszym przystankiem Pucharu Polski PSW w Pucku. Warunki wiatrowe były wymagające, ale jak to w windsurfingu bywa, ekipa znalazła sposób żeby wycisnąć z weekendu maksimum.
Jeden dzień, trzy bloki, masa konkretu
Plan zakładał dwa dni — teorię w sobotę i praktykę na wodzie w niedzielę. Prognoza pokrzyżowała szyki, ale w zamian dostaliśmy coś, czego nie da się zaplanować: dziewięć godzin nieprzerwanego dostępu do wiedzy jednego z najlepszych windsurferów na świecie.
Warsztaty zaczęły się o 11:00, skończyły o 20:00. Trzy bloki, każdy inny, każdy gęsty od konkretu.
Blok 1 — Deski, stateczniki i foile
Maciek zaczął od sprzętu — dobór deski, ustawienia footstrapów, palety i stateczników, dobór i ustawienia foila. Ale to nie był suchy wykład. Opowiedział też o procesie projektowania desek od środka — jak powstają, co się zmienia między rocznymi modelami i dlaczego.
Na koniec tego bloku padła prawdziwa bomba: Maciek pokazał uczestnikom prototyp nowego rozmiaru deski JP-Australia Slalom 2027, nad którym aktualnie pracuje. Takich rzeczy nie ogląda się na co dzień.
Blok 2 — Żagle
Dobór żagla do warunków, prawidłowe taklowanie, trym, napięcie listew — Maciek przeszedł przez absolutnie wszystko, co ma wpływ na zachowanie żagla na wodzie. A potem przeszedł od teorii do praktyki.
Uczestnicy rozstawili swój własny sprzęt i taklowali pod okiem Maćka, który chodził od żagla do żagla i podpowiadał co zmienić. Każdy dostał indywidualną korektę. To był ten moment, kiedy teoria natychmiast zamieniła się w coś użytecznego.
Blok 3 — Strategia i starty regatowe
Wieczorem w hangarze bazy Na Fali rozstawiliśmy ekran z rzutnikiem. Maciek wziął dwa swoje heaty z zeszłorocznych zawodów PWA — jeden z Fuerteventury, drugi z Teneryfy — i rozłożył je dosłownie na czynniki pierwsze.
Każda decyzja, każdy manewr, każdy błąd. Procedura startowa, czytanie pola wyścigowego, reakcje na zmiany wiatru. I co ważne — Maciek nie ukrywał momentów, w których mógł zrobić coś lepiej lub inaczej. To była lekcja myślenia na wodzie.
Ognisko i rozmowy, które trwały do późna
Na zakończenie dnia Marzena Okońska i PSW zaprosili całą ekipę na wspólne ognisko. Rozmowy o windsurfingu trwały oczywiście dalej — bo tak to działa, kiedy zbierze się ekipa z prawdziwą zajawką.
Co mówią uczestnicy
Reakcje po warsztatach mówiły same za siebie. Jeden z uczestników napisał do nas:
"Dzięki wielkie za warsztaty z Maćkiem. Ja wyniosłem ze spotkania temat — technika pływania, kilka ciekawych uwag było."
Regaty Pucharu Polski — pierwszy przystanek za nami
Warsztaty odbyły się przy okazji pierwszego w sezonie przystanku Pucharu Polski PSW — regat „Na Fali" w Pucku, w gościnnych progach Szkoły Windsurfingu Marzeny Okońskiej. Na starcie stanęło blisko 40 zawodników w klasach FWF, Slalom i Techno293.
W klasie FWF po ośmiu wyścigach triumfował Jacek Wróż z Jacht Klubu Wielkopolski, wyprzedzając Pawła Dittricha. W Slalomie, mimo trudnych warunków wiatrowych, udało się rozegrać cztery wyścigi — wygrał Jakub Janik z AZS Sailing Team Poznań. W Techno293 na żaglu 7.0 zwyciężył Maksymilian Wilandt, a wśród dziewcząt Natasza Cachel — oboje z Sopockiego Klubu Żeglarskiego.
Przy okazji regat ogłoszono również nagrodę główną całego sezonu Pucharu Polski — deskę JP-Australia Slalom S-TEC 2027, ufundowaną przez EASY-surfshop. Zasada jest prosta: każdy start w regatach Pucharu Polski to dodatkowy los. Im więcej przystanków, tym większe szanse na wygraną. Nagroda zostanie rozlosowana na koniec sezonu wśród uczestników konkurencji Slalom FIN i Slalom Open.
Jak podsumował prezes PSW Jacek Wróż: wiatr, jak to wiatr — jak jest, to się ścigamy. Jak go nie ma, to się integrujemy.
Co dalej
To był jeden dzień teorii. Ale teoria bez praktyki to tylko połowa drogi.
Planujemy w tym roku kolejne warsztaty z Maćkiem — tym razem wyłącznie na prognozę, z pełnym fokusem na wodę i jazdę. Szczegóły podamy wkrótce. Śledźcie nasze kanały — jak pojawi się prognoza, ruszymy bez ostrzeżenia.